Kącik logopedyczny

02 czerwca 2013 19:59 | Kącik logopedyczny

Lepiej zapobiegać niż leczyć, czyli o wczesnej profilaktyce logopedycznej (cz. 2)

Pierś czy butelka, czyli o karmieniu

Karmienie piersią jest dla dziecka najlepsze - także ze względu na właściwy rozwój szczęk. Jeżeli jednak matka jest zmuszona karmić butelką, także nie powinna zapomnieć o właściwej pozycji. Podczas karmienia naturalnego lub sztucznego ułożenie niemowlęcia powinno być prawie pionowe. U leżącego malucha butelka naciska na bródkę i powoduje jej cofanie się zamiast oczekiwanego wysunięcia ku przodowi. Pozycja pozioma podczas karmienia powoduje nie tylko słaby wzrost doprzedni żuchwy, ale też utrudnia połykanie i oddychanie przez nos. Karmienie piersią (co najmniej 8 m-cy życia) jest warunkiem zapewniającym prawidłowy rozwój i sprawność mięśni twarzy oraz języka dziecka. Jest to szczególnie ważne dla właściwego połykania, żucia, gryzienia oraz mówienia! Jeżeli konieczne jest karmienie sztuczne, należy zadbać o odpowiedni smoczek, jego długość i twardość. Powinien on być asymetryczny, ścięty, maksymalnie imitujący warunki karmienia naturalnego (z krótką nieco spłaszczoną częścią, w której są liczne otworki). Nie należy się martwić tym, że dziecko musi się namęczyć, zanim poleci pokarm. Dzięki temu zaspokaja bardzo silny odruch ssania, a ssanie pobudza mięśnie wysuwające żuchwę, która u noworodka jest cofnięta. Nieprawidłowe karmienie sztuczne powoduje zaburzenie czynności fizjologicznych narządu żucia. Żuchwa ulega cofnięciu, wargi stają się wiotkie, a usta otwarte. Dochodzi do tyłozgryzu, tyłożuchwia, zwężenia szczęki oraz związanego z tym wychylenia lub wysunięcia siekaczy górnych. Zbyt długie karmienie z butelki, powoduje nieprawidłowe połykanie (typu niemowlęcego, bez pionizacji języka). To z kolei jest ściśle związane z wadami mowy i zgryzu. Należy zadbać więc o jak najwcześniejsze karmienie dziecka kubeczkiem lub łyżeczką. Pokarmy o gęstej konsystencji powinny być podawane łyżeczką już od 5 m-ca życia. Starszy maluch, który już potrafi gryźć, powinien jak najwięcej chrupać. Należy mu to umożliwić, podając dużo twardych pokarmów, nie miksować i nie rozdrabniać. Między posiłkami może pogryzać jabłko, marchewkę, skórkę od chleba. Dzięki temu wyćwiczy mięśnie żujące.

Ssanie – tylko do czasu, czyli o smoczkach i nie tylko

Co było dobre na początku, nie musi oznaczać tego samego w nieskończoność. Siła odruchu i przyzwyczajenia powoduje niekiedy szkodliwy nawyk: ssania palca, smoczka, pieluchy albo zabawki. Co do ssania smoczków-uspokajaczy opinie są podzielone. Najlepszy jest złoty środek. Jeżeli dziecko nie jest bardzo płaczliwe i da się je uspokoić innymi sposobami (masaż jamy ustnej, kołysanie itp.), to nie starajmy się za wszelką cenę nauczyć je ssania smoczka. Jeżeli zaś rzeczywiście trudno nam się bez niego obyć (np. dziecko zaczyna intensywnie ssać kciuk i masaż języka nie pomaga), pozwólmy naszemu maluchowi ssać smoczek, ale pamiętajmy, żeby stosować go jak najrzadziej i pożegnać się z nim, gdy brzdąc skończy 8 m-cy (wtedy z reguły wygasa silny odruch ssania i dziecku smoczek nie jest już tak bardzo potrzebny). Długotrwałe ssanie smoczka, palca lub innego przedmiotu wywołuje poważne zaburzenia szczękowo - zgryzowo - mowne.

W następnym artykule przedstawię propozycje wczesnej stymulacji logopedycznej, czyli jak pomóc dziecku w trudnej nauce mówienia.

Opracowanie: Agnieszka Kun

logopeda

Przeczytano: 926 razy. Wydrukuj|Do góry