Kącik logopedyczny

14 grudnia 2014 13:42 | Kącik logopedyczny

Kłopotliwy trzeci migdał – wycinać, czy nie?

Twoje dziecko często łapie infekcje, chrapie i źle słyszy? To może być wina migdałków. Czy konieczne jest ich wycięcie?

 

Bardzo wielu rodziców ma problem z trzecim migdałkiem u swej pociechy. Jego zadaniem, tak samo jak pozostałych dwóch, znajdujących się po obu bokach gardła, jest tworzenie bariery ochronnej przed bakteriami i wirusami. Kiedy organizm malucha walczy z infekcją, migdałek się powiększa – i jest to zupełnie naturalna reakcja ustroju. Gdy infekcja się kończy, wszystko powinno wrócić do normy. Zdarza się jednak, że z czasem migdałki stają się niewydolne. Pozostają nadmiernie powiększone, nawet wtedy, gdy choroba już dawno minęła. Przeważnie wskutek częstych infekcji trzeci migdałek ulega przerośnięciu i wtedy sam staje się źródłem zakażeń. Może być przyczyną np. zapalenia gardła czy ucha. Na szczęście nowoczesne antybiotyki są na tyle skuteczne, że zazwyczaj udaje się zwalczyć chorobę i nie dopuścić do jej nawrotu. Ale zdarza się, że katar czy kaszel mają podłoże alergiczne. Jeśli podejrzewamy, że migdałki u naszej pociechy są przerośnięte, należy udać się do otolaryngologa na badanie.

 

Przerost migdałka gardłowego prowadzi do wielu niekorzystnych zmian. Znajdując się w tylnej ścianie nosogardzieli i powiększając się stale lub okresowo upośledza jego drożność, co objawia się zaburzeniami w oddychaniu przez nos. Przerośnięty migdał ma największy wpływ na sposób oddychania dziecka. Objawy przerostu trzeciego migdałka:

  • dziecko oddycha ustami,
  • śpi z otwartą buzią,
  • miewa momenty bezdechu,
  • pochrapuje lub pochrząkuje podczas snu,
  • często ma katar oraz infekcje górnych dróg oddechowych,
  • mówi z charakterystycznym nosowym zabarwieniem i oddycha przez niedomknięte usta.

Oddychanie przez usta powoduje, że dziecko wdycha suche i zimne powietrze (w jamie nosowej powietrze jest nawilżane i ogrzewane), przez co łatwiej dochodzi do infekcji w obrębie górnych dróg oddechowych.

 

Niewłaściwe oddychanie może spowodować również wadliwy zgryz lub nawet rozwój podniebienia, a niesie to za sobą oczywiście konsekwencje związane z wadliwą wymową. Ciągłe oddychanie przez rozchylone usta prowadzi w konsekwencji do osłabienia mięśni żuchwy i mięśni języka odpowiedzialnych za utrzymywanie go w jamie ustnej. Powoduje to niekontrolowane wsuwanie jego czubka między zęby, a stąd już tylko krok do wymowy międzyzębowej. Cechą charakterystyczną dla dzieci z przerośniętym migdałem jest tzw. mowa nosowa. Nadmierne rozmiary migdałka powodują utrudniony przepływ powietrza przez jamę nosową, co może być przyczyną nosowania zamkniętego, czyli braku lub osłabienia rezonansu nosowego głosek nosowych. Przerost migdała bardzo często powoduje zapalenie ucha środkowego. Powiększony adenoid uciska na znajdującą się w pobliżu ujścia trąbkę słuchową. Jej zamknięcie powoduje blokadę naturalnej drogi upowietrznienia jam bębenkowych oraz ewakuacji powstającej tam wydzieliny. Zaburzenia te objawiają się nawracającymi wyciekowymi zapaleniami uszu, przewlekłym zaleganiem płynu w jamach bębenkowych oraz wynikającym z tego niedosłuchem przewodzeniowym. Częstym objawem przerośniętego migdałka u naszego dziecka jest również zmiana w zachowaniu naszej pociechy. Dzieci te bardzo często stają się nagle marudne, senne, zmęczone i apatyczne, zaczynają się skarżyć na bóle głowy oraz tracą apetyt. Przerost migdałka gardłowego może mieć wpływ na rozwój psychofizyczny dziecka, np. zaburzenia koncentracji.

 

Należy pamiętać, że nie zawsze możemy mieć styczność ze wszystkimi objawami. Rodzice muszą być jednak czujni i bacznie obserwować swoje dzieci. W dobie obecnego rozwoju medycyny, diagnozę lekarze stawiają szybko, więc prędko można zacząć leczenie. Jeśli kolejne kuracje nic nie dają, a migdałek jest cały czas mocno powiększony, laryngolog/otolaryngolog może zadecydować o operacji. Maluch bowiem, u którego doszło do nadmiernego przerostu trzeciego migdałka, jest chory całymi miesiącami, ale ma też duże kłopoty z oddychaniem, a nawet przełykaniem. Na szczęście zabieg adenotomii nie jest skomplikowany. Można go przeprowadzić już u małych dzieci. Co prawda, wymaga znieczulenia ogólnego, ale płytkiego (do 20 minut), i już następnego dnia maluch może wrócić do domu. Potrzeba jeszcze około dwóch tygodni, by wszystko dobrze się zagoiło, ale dziecko dosłownie z dnia na dzień odczuwa poprawę – lepiej oddycha, kończą się problemy z katarem.

 

O zabiegach w obrębie migdałków krąży wiele mitów, nic więc dziwnego, że duża część rodziców obawia się takiej interwencji chirurgicznej. Mówi się na przykład o tym, że migdałki odrastają, a ich wycięcie upośledza odporność. Najczęściej nie ma się jednak czego obawiać, a te stwierdzenia nie są zasadne, jeśli zabieg poprzedzony jest wnikliwą analizą i oceną stanu zdrowia dziecka oraz badaniami. Na tej podstawie określa się również ryzyko odrostu tkanki migdałowej czy wystąpienia przejściowych zaburzeń odporności po operacji.

 

Opracowanie: Agnieszka Kun
logopeda

Przeczytano: 849 razy. Wydrukuj|Do góry